
Współtwórcą efektów specjalnych w trójwymiarowym filmie “Avatar” jest Łukasz Bukowiecki z Bydgoszczy.
- Oczywiście, nie ja jeden pracowałem przy efektach specjalnych do “Avatara”, ale cały sztab ludzi – prostuje Łukasz Bukowiecki, rodowity bydgoszczanin, obecnie londyńczyk.
- Czym więc dokładnie się zajmowałeś?
- Byłem edytorem efektów specjalnych. Ekipa pracowała nad poszczególnymi ujęciami, a ja gotowe, prezentowałem szefowi produkcji.
- Nie było lekko…
- Pracowaliśmy nawet po szesnaście godzin, przez dwanaście miesięcy. Ale było warto.
- Wielkie nazwiska, wielka produkcja, wyjątkowa technika, w której realizowany był film i – jeszcze przed premierą – opinie znawców tematu, którzy mówili: “Avatar” zmieni światowe kino na zawsze. Miałeś świadomość w czym uczestniczysz?
- Wszyscy wiedzieliśmy. Czuliśmy, że będzie to dzieło wyjątkowe, epokowe. To przecież James Cameron! “Avatar” miał być jego pierwszym filmem długometrażowym po słynnym “Titanicu”! To musiało być wielkie. Inaczej Cameron nie brałby się za to.
Ale się wziął. I odniósł sukces: tylko w USA trójwymiarowy “Avatar” zarobił już 553 milionów, a na całym świecie – 1,75 miliarda dolarów. W Polsce dzieło Camerona ciągle jest na pierwszym miejscu wśród najchętniej oglądanych produkcji.
więcej info: mmbydgoszcz.pl
Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

